Dziś z przyjaciółmi wybrałam się do kina na film " Mój tydzień z Marilyn". Polecam gorąco, piękny film!
Oczywiście aktorka, która odgrywa rolę Monroe, pięknością jej nie dorówna, ale chyba trudno było by znaleźć osobę która by temu podołała. Po filmie mam wrażenie jakby Marilyn była najmilszą i najsłodszą osobą, mimo spóźnień na plan etc, zawsze miała w sobie coś co sprawiało, iż ludzie nie potrafili jej nie lubić, czy się na nią długo gniewać. Ogólnie film świetny, więc jeśli macie nudny wieczór to warto się wybrać :)
A to mój outfit z wypadu do kina, rzeczy już znane i używane poprzednio.
Miłego wieczoru :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz